Maj 2010
Kwiecień 2010
Marzec 2010
Luty 2010
Styczeń 2010
Grudzień 2009
Listopad 2009
Październik 2009
Wrzesień 2009
Sierpień 2009
Lipiec 2009
Czerwiec 2009
Maj 2009
Kwiecień 2009
Marzec 2009
Luty 2009
Styczeń 2009
Grudzień 2008
Wrzesień 2008
Lipiec 2008
Czerwiec 2008
Marzec 2008
Styczeń 2008
Grudzień 2007
Listopad 2007
Wrzesień 2007
Lipiec 2007
Kwiecień 2007
Styczeń 2007
czerwiec 2009
Kwiecień 2010
Marzec 2010
Luty 2010
Styczeń 2010
Grudzień 2009
Listopad 2009
Październik 2009
Wrzesień 2009
Sierpień 2009
Lipiec 2009
Czerwiec 2009
Maj 2009
Kwiecień 2009
Marzec 2009
Luty 2009
Styczeń 2009
Grudzień 2008
Wrzesień 2008
Lipiec 2008
Czerwiec 2008
Marzec 2008
Styczeń 2008
Grudzień 2007
Listopad 2007
Wrzesień 2007
Lipiec 2007
Kwiecień 2007
Styczeń 2007
czerwiec 2009
Maj 2010
Mała rzecz a cieszy... :)
Meksykańskie życie Indian nie jest usłane różami... Zmagają się z biedą, niedostatkiem, żyją w bardzo skromnych warunkach. Najbardziej ubóstwo rodziców dotyka dzieci, brakuje im zabawek, zeszytów, kredek, drobiazgów, które sprawia, że na ich umorusanych buziach gości uśmiech. Czy pamiętamy jeszcze ile radości sprawiało nam otrzymanie pachnącej gumki do mazania, długopisów piszących w różowym, zielonym czy brązowym kolorze albo piórnika?
To prawdziwy rarytas dla tych maluchów. Postanowiliśmy wspomóc szkołę do której uczęszczają indiańskie dzieciaki, ale zamiast przyborów szkolnych organizatorzy akcji pomocy zorganizowali w porozumieniu z nami szkolną wycieczkę. Uśmiechy na twarzy dzieci-bezcenne... :)











